weheartit
Tak dawno tu nie zaglądałam, że czuję się nieco nieswojo. Oczywiście nie będę tłumaczyła powodów mojej absencji blogowej, ot nie było mnie i już. Od dawna noszę się z pomysłem napisania posta o rzeczywistości rodzimej, krajowej, polskiej, ale jakby to pięknie ujęli amerykańscy psycholodzy, nie jestem jeszcze gotowa na ów akt . Przyjdzie na to czas, na chwilę obecną jestem bacznym obserwatorem i notuję w przestrzeniach kory mózgowej wszystkie zauważone przeze mnie sytuacje. Tymczasem postanowiłam, że w najbliższym czasie opowiem Wam o mojej nieukrywanej fascynacji Simonem Beckettem i Davidem Hunterem:) a to wszystko przez/ dzięki m2. Bo tak Moi Drodzy, nie pożarłyśmy się jeszcze, nawet po spędzeniu paru dni nad morzem i paru nocy we wspólnym łóżku...ale o tym sza.
I'll be back...grożę i obiecuję zarazem.
M1

Wspólne łóżko i sza? Jak to tak!
OdpowiedzUsuńChcemy więcej! Więcej postów!
człowiek niewinnie wejdzie na tematy łóżkowe i robi się wielki szum:)M1
OdpowiedzUsuń