czwartek, 14 listopada 2013

spóźniona reakcja




Kolejny długi weekend za nami. Moja spóźniona reakcja będzie dotyczyła właśnie obserwacji przedświątecznych. W sobotę przed 11.11 poszłam ja do sklepu. Potrzeby moje były zaiste skromne: dwa jogurty, jakiś owoc, ogórek, czekolada. Wchodzę do marketu, a tu tłum dziki. Przecisnąć się z koszykiem nie można. Rodzice w szale napełniają wózki, ich dzieci jak opętane biegają między alejkami, kumoszki plotują na środku sklepu, kolejki do kas ciągną się wzdłuż i wszerz. I przez chwilę zwątpiłam. W siebie, w świat, we wszystko. Bo sceny przed moim okiem były iście dantejskie jakby wojna nadchodziła, kataklizm, tsunami, tajfuny i inwazja obcych. Pomyślałam sobie, że może o czymś nie wiem, przeoczyłam jakiś ważny komunikat, bo to niemożliwe, by taki tłum ludzi oszalał, popadł coś w rodzaju histerii i paniki tylko dlatego, że tylko przez jeden dzień sklep ma być zamknięty. Co się z tym narodem porobiło? Jeden dzień bez dyskontu czy warzywniaka pod oknem i nagle żyć nie potrafimy, z głodu umieramy, kryzys personalny przechodzimy? Burżujstwo, zgnilizna moralna i rozszalały konsumpcjonizm, ot co Patrzeć się na to nie da, zdzierżyć tym bardziej. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale chyba zacznę wierzyć, że ten cały kryzys ekonomiczny, to jeden wielki bzdet. Człowiek człowiekowi wilkiem i człowiek człowiekowi wózkiem po nogach, koszykiem przez łeb. m2

1 komentarz:

  1. bo trzeba brac, szarpac wyrywac, kupowac, bo swieto promocja itp. Bo Polak walczyc musi zawsze, jak nie o towar to chociaz o miejsce parkingowe. Co z tego ze sklep u Pana K.. otwarty i w świeto, ale alkoholu brak a Świeto trzeba Świecic;).
    I tak jak Rodacy i ja wybrałam sie do sklepu, po mleko zwyczajnie, bo lubie i sie skończyło, a tu co 10-ty i wypłata i nikt Cię z wózkiem czlowieku nie przeposci, bo zabawki w promocji i szał i walka. I jeden głos sie z tłumu wyrwał, i wcale nie w obronie niestety ," a ta z tym z dzieckiem po ch.... sie tu pchała, przeciez kawe mozna wypic bez mleka".... coż no moza, ale ja piję z mlekiem. Czas chyba zrobic zapas przed Gwiazdką

    OdpowiedzUsuń