http://www.flickr.com/photos/mbeo52/5980390339/
Co znaczy być mężczyzną? Ha! No ja na pewno na to pytanie nie dam rady odpowiedzieć i bynajmniej nie o to mi chodzi. Chciałam tylko napisać kilka słów, zapewne niezbyt składnych o tym, czy "męskość" oznacza jeszcze to, co oznaczać powinna. Bo mówi się przecież o męskich decyzjach, byciu mężczyzną, zachowywaniu się po męsku. Te określenia, ściśle związane z mniej lub bardziej stereotypowym postrzeganiem płci, są synonimami zdecydowania, odwagi, honoru, odpowiedzialności. Automatycznie zatem, gdyby mówić o byciu kobietą, kobiecych decyzjach, zachowywaniu się po kobiecemu, należałoby myśleć o czymś przeciwnym: niepewności, strachliwości, tchórzostwie, nieodpowiedzialności. Każdy myślący człowiek, niekoniecznie z tendencjami feministycznymi, powinien zakrzyknąć, że to bzdet. Ot, tradycja językowa, utarte związki frazeologiczne, których zmienić się nie da... No i jako filolog, z takimi argumentami nie śmiem polemizować. Ale tak sobie myślę, i to naprawdę bez cienia złośliwości, że męskość jest przereklamowana, albo inaczej, w swym pierwotnym znaczeniu jest zjawiskiem zanikającym. Bo z moich obserwacji wynika, że to kobiety zaczynają być coraz bardziej pewne siebie, coraz bardziej przebojowe, stanowcze i z roku na rok, coraz bardziej spychają męzczyzn to przysłowiowego narożnika. Może zatem trzeba zastanowić się nad znaczniem słów "męskość" i "kobiecość" i powziąć coś w ich sprawie, tak po męsku;) m2
PS Ostrzegałam, że post może być niezbyt składny.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz