wtorek, 21 czerwca 2011

chorzy na wszystko


http://www.flickr.com/photos/ulfklose/4853991653/


Jakiś czas temu zauważyłam, że zawsze w trakcie moich spotkań z różnymi znajomymi rozmowy schodzą na tematy medyczne. Poniżej prezentuję przykładowy przebieg takiej wymiany zdań, swoisty kolaż różnych przypadków i przypadłości. Myślę, że ten fikcyjny, choć oparty na faktach tekst, nie będzie wymagał komentarza z mojej strony. m2


- I jak Twoje bóle głowy?
- Właśnie niedobrze. Muszę iść do neurologa.
-A masz skierowanie, czy pójdziesz prywatnie? Ja na przyjęcie do swego czekałam pół roku.
- Ja do gastrologa czekałem pół roku.
-Zobaczę, co da się załatwić. A jak tam Twoje jelita?
-Niedobrze, ale na razie nic się nie da z tym zrobić. Mam zapisane leki.
- Ciekawe co w końcu wyjdzie z moją nogą...
-Wciąż nie możesz jej podnieść?
-Nie. I badania nic nie wykazały. Tomografia czysta. Teraz czekam na rezonans.
- Ja już kiedyś miałam robiony. Jak masz klaustrofobię, to będzie nieprzyjemnie.
- A po co miałaś robiony rezonans?
-Na migrenę oczną.
-Ja w przyszłym tygodniu idę do kardiologa i endokrynologa.
-A dzieje się coś złego?
-Leki mi się kończą i chyba muszę coś z tymi anginami zrobić. A co słychać u D.?
- Ma zdiagnozowane problemy z tarczycą. Wyszły jej złe wyniki badań. I do tego to jej zwyrodnienie stawów.
- Zwyrodnienie? No fakt. Mówiła o tej swojej rzepce. Miała robione prześwietlenie?
- Tak. Na razie udało się to jakoś zaleczyć, ale...
- A czy to prawda, że W. był u onkologa?
- Zrobiła mu się taka narośl. Miał badania histopatologiczne. 
- A w którym szpitalu robił badania? Bo jak przy ulicy X., to tam jest świetny lekarz onkolog.
- Na razie tylko go diagnozują, ale to chyba i tak nic poważnego. W każdym razie szybko to zauważył.
-A słyszeliście, że B. miała guza na jajniku?
-Tak, ale jest już w domu. Muszę spytać o jej ginekologa. Podobnież świetny... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz