piątek, 25 marca 2011

wiosenna niemoc


http://www.flickr.com/photos/51788543@N00/110619784/

I tak drodzy czytelnicy nastała rzecz straszna, Nie możemy pisać. Głowimy się obie z M1, po nocach nie śpimy, a jak już zasiadamy do komputera, to nic nam nie wychodzi. Wena uparcie odmawia nam wsparcia, życie nie daje inspiracji, na horyzoncie nie widać wróżki z magiczną różdżką. Jeszcze nie jesteśmy zdesperowane, jeszcze nie tracimy wiary, bo gdzieś tam w odmętach myśli czają się zalążki pomysłów. No ale właśnie, brak nam tej iskry, tego powiewu natchnienia i inspiracji. Może powinnyśmy jak Dickens hodować pleśniejące jabłka w naszych biurkach, bo pisarz ów podobnież, bez zapachu jabłkowej fermentacji pisać nie potrafił... A może po prostu, wzorem młodopolskich poetów, dekadentów czy rockowych idoli sztachnięcia się maryśką nam potrzeba.
Jesteśmy w kropce... Same nie wiemy czy to zima taka była dla nas inspirująca, a wiosna nas rozleniwiła, czy może to ta radioaktywna chmura japońska namieszała nam w głowach? Ech. Weny, weny, potrzeba nam pilnie weny!!! Jak ktoś ma na zbyciu, niech pisze. Kupimy każdą ilość. m2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz