wtorek, 8 stycznia 2013

za szklaną ścianą

 http://www.flickr.com/photos/nickmilleruk/12047835/in/photostream/

Post z gatunku scenek rodzajowych. Bohaterowie: m2 i para jej znajomych (D i P). Miejsce: samochód D. Cel spotkania: wyprawa po prezent dla wspólnego znajomego. Fragment rozmowy:

P. Jak twój twój silnik?
D. Daje radę. Ale i tak myślę o kupnie nowego samochodu.
P. Stary, a masz już coś upatrzone?
m2. -
D. Nie no, na razie myślę o kredycie, bo rozumiesz...
P. Jasne, ale te felgi widzę, że udało ci się dobrać.
m2 -
D. Wiesz stary, jakbym chciał teraz tego starego sprzedać, to bez nowych felg byłoby kiepsko. A widziałeś ten nowy odcinek "KXCG"?
P. Wypas. Ja cię kręcę, jak on zasuwał, niezła jazda, nie?
m2. -
D. Ty poczekaj, bo jak czytałem zapowiedzi, to dopiero w następnym będzie awsome!!!
P. A słuchaj, te Twoje łącza to mają potrójną konwertację współczynnika pochodnego?
m2. ???
D. No właśnie nie. Tylko odwrotność. Ale to można odinstolować, podłączyć przez kompilację XVF i się spotęguje.
m2. ???
P. No i luz.

I tak wyglądała rozmowa przez cały czas naszego "spotkania". Piszę w cudzysłowie, bo trudno powiedzieć, abym była w nim osobą ważną, czy nawet zauważaną. Znacie uczucie bycia piątym kołem u wozu? Nieprzyjemne, prawda? Jednak w takiej sytuacji można mieć przynajmniej pewność, że inni zdają sobie sprawę z naszej obecności. Ja w towarzystwie D. i P. czułam wyraźnie, że to czy jestem, czy nie, nie czyni żadnej różnicy. Jest to bardzo niemiłe - znajdować się w gronie osób, które mają taki wspólny mianownik, który dla ciebie jest nieosiągalny, a sens rozmowy jest momentami trudny do ogarnięcia. No i im dalej w las,  im żart bardziej się wyostrzał, tym bardziej czułam się nie w temacie, poza nawiasem, za szklaną ścianą. Nawet jak próbowałam się odezwać, dodać coś od siebie, to i tak wychodziło mi to niezręcznie albo byłam ignorowana. I co miałam robić? Wtrącać się mimo wszystko? Domagać się włączenia w rozmowę, czy tkwić za szklaną ścianą i się nie narzucać?  Dotrwałam jakoś do końca tego wypadu, ale w tej konfiguracji za szybko go nie powtórzę. Westchnę tylko "ech" z niesmaku i na puentę. m2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz