http://www.flickr.com/photos/deenib1972/4237647381/
Chodzę na studia podyplomowe. Na ostatnim zjeździe padło pytanie jak zmotywować uczniów do czytania książek. Książek w ogóle, nie tylko lektur. Prowadząca zapytała się nas, w większości nauczycieli, czy nie tłumaczymy młodzieży, że czytanie uwrażliwia i rozwija wyobraźnię, a poza tym czyni z nas lepszych ludzi. Nazwijcie mnie cynikiem, ale po tym naiwnym, bardzo naiwnym stwierdzeniu po prostu wybuchnęłam szyderczym śmiechem. Bo moje dzieci z reguły są dobre i serdeczne, i uczynne, i w ogóle, ale jakbym wyskoczyła z taką argumentacją, to może zachowaliby się taktowniej niż ja i nie zarechotali, ale cichcem parsknęli w rękaw lub w ogóle olali to, że coś do nich mówię. Abstrahując od koszmarnego doboru lektur, które są już mocno nieaktualne, wręcz archaiczne i w większości wypadków nudne, to czytanie się po prostu nie opłaca. Zajmuje przecież sporo czasu i wymaga jakiegoś tam wysiłku. No i każdy normalny wie, że jak już trzeba przeczytać taką Trylogię, to lepiej i szybciej streszczenie. Czytanie jest nieżyciowe.
Nie wierzę w skuteczność akcji typu "Nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka." Jest za mało prowokacyjna, zbyt intelektualna, nikogo nie rusza. Wierzę za to w wychowanie. W to, że jeśli czyta się dzieciom od maleńkości, to nawet jeśli mają odruch wymiotny przy szkolnych lekturach, to i tak czytają to, co sprawia im przyjemność i ich interesuje. Jeśli od wczesnego dzieciństwa widzą swoich rodziców pogrążonych w lekturze, to sami po nie będą sięgać. Bez takich podstaw, nawet najbardziej charyzmatyczny, zaangażowany, a nawet ocierający się o geniusz pedagogiczny nauczyciel niewiele może.
Czy trzeba czytać? Tak. Czy trzeba zachęcać do czytania? Tak. Czy naiwnymi hasłami, mało udanymi akcjami i "gwałceniem uczniów przez uszy" się uda do tego nakłonić? Bardzo wątpię. Nie, nie mam żadnego oryginalnego pomysłu, nie spłynęło na mnie natchnienie, jak to rozwiązać... No ale jak ktoś takie ma, to liczę na to, że się ze mną nim podzieli. m2

Nie wiem na pewno, ale podobno działa przykład rozczytanych pasjonatów.
OdpowiedzUsuń