http://www.flickr.com/photos/cathychoi/112174263/
To będzie krótki post, z gatunku tych niepoważnych i niezbyt lotnych, za to wynikający z życiowych obserwacji. Nie będzie on oceną rzeczonego obiektu, a jedynie jego opisem.
Moja fryzjerka zatrudniła ostatnio nowego pracownika. Jest to młody mężczyzna, przed trzydziestką. Przyglądałam mu się dość intensywnie. Nienaturalny kolor cery, wystrzyżone, nażelowane, dokładnie ułożone włosy i przemyślana stylizacja. Patrzę dalej i coś mi nie gra. Bo niby ładnie, niby modnie, a jednak dziwnie tanio. Markowe, bielutkie adidasy, postrzępione dżinsy, wełniany, dziergany sweter. A!!! I diamentowy kolczyk w uchu. I nagle olśnienie: ten facet wygląda jak tania uboga wersja Ronaldo, jak męska blachara! Co prawda nie świeci gołym pępkiem i może w tej całej stylizacji jest nieco bardziej subtelny, ale jak mamę kocham, to ten typ! I tak siedzę, patrzę i myślę, jak go nazwać: blachar, blachowiec, blachacz??? Nie wymyśliłam niczego mądrzejszego, więc może ktoś inny będzie miał jakieś sugestie... m2

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=312670332154167&set=a.312670038820863.74785.132416370179565&type=1&theater
OdpowiedzUsuń:) dobre M1
OdpowiedzUsuń