piątek, 1 kwietnia 2011

aldehyd octowy

                                         Krakowskie klimaty. Zdjęcie me.


Teraz zapewne wszyscy czytelnicy, Ci nie mający żadnego powiązania z chemią, sprawdzają w Wikipedii, cóż ten magiczny termin oznacza. Sprawdzone już? Mogę zatem kontynuować..
Kac dopadł mnie dziś i chwilowo zakotwiczona w łóżku, postanowiłam porozmyślać, nie tyle nad samym skutkiem ubocznym nadmiernego spożycia alkoholu, a nad zwyczajnym piciem. Wiadomo bowiem nie od dziś, że my Polacy od trunków nie stronimy, bo po pierwsze to tradycja, po drugie tradycja,  po trzecie, no niech Wam będzie, tradycja. Piwo pili królowie (podobno nickiem Bolesława Chrobrego był  "Tragbier" czyli piwosz), księża, zakonnicy itp. Jak więc my, zwykli śmiertelnicy, parobkowie, prosty lud, nie mięlibyśmy kontynuować zachowań takich znakomitości? Nie mamy więc wyjścia, bo przecież tradycja to rzecz święta, a kultywowanie jej, to nasz narodowy obowiązek. Ku mojemu zaskoczeniu według badań przeprowadzonych jesienią 2009 roku Polacy obok Łotyszów i Litwinów są najmniej pijącym narodem w całej UE. Jakże to tak? Można pić więcej od nas? Zaiste można, choć zapewne kraje śródziemnomorskie biją nas w statystykach na łeb tymi sikaczami podawanymi do niemalże każdego posiłku. Niech im tam wino lekkostrawnym będzie! Zejdźmy więc z ilości picia, a zajmijmy się jakością, sztuką i kulturą.
Z tym u nas zdecydowanie gorzej, choć może i tak lepiej wypadamy na tle Angoli.
Trzeba nam przyznać, że pić, to my nie potrafimy. Mamy problemy z wycyrklowaniem tego magicznego momentu, kiedy to powinniśmy powiedzieć sobie enough is enough i udać się na zasłużony spoczynek. Męczymy więc często naszego interlokutora niewyraźnymi głoskami i opowieściami w stylu: a bo to zła kobieta była. Kiedy jednak zdecydujemy się opuścić towarzysza niedoli i idziemy do domu, a jak wiadomo droga długa jest, przychodzą nam różne niekonwencjonalne pomysły jak np. oddawanie moczu w miejscach do tej czynności nie przygotowanych, śpiewanie pieśni o różnej treści począwszy od Polska Miszczem Polski!, przez Przeżyj to sam, a skończywszy na Baśka miała fajny biust! Kontynuując naszą podróż powrotną bawimy się we włączanie alarmów w samochodach, rozbijanie butelek, straszenie kotów. Kiedy na horyzoncie jak ta Itaka migocze nam dom, spinamy się w sobie, prostujemy (na ile to oczywiście możliwe) i przez następne 30 minut szukamy klucza. Dzwonienie domofonem zabronione! Bo przecież musimy na paluszkach, cichutko jak mysz kościelna znaleźć się na kanapie, co by nie wszczynać nocnych awantur.
Czy kobiety tak samo jak mężczyźni piją? O zgrozo nie! Piją gorzej, bo też najczęściej powody, dla których kobieta sięga po alkohol są inne. Płeć piękna pije często dlatego, iż nie potrafi poradzić sobie z emocjami i problemami dnia codziennego np. szef to palant, mam 30 lat i jestem samotna, zostanę starą panną, on mnie nie kocha itp. Jak pokazują statystyki najwięcej alkoholu spożywają kobiety między 18 a 29 rokiem życia, często samotne i po studiach. Przyznam szczerze, że widok pijanej w trupa kobiety nie należy do moich ulubionych. Może dlatego, że odarta jest wtedy z całej swojej kobiecości. Nie jest sexy, nie jest urocza, nie jest piękna. Oczywiście usłyszę głosy, że mężczyźni w tym stanie również pociągający nie są i tak macie rację, tylko, że w kobiecej układance ten puzzel jakoś mi nie pasuje! A jak wszem i wobec wiadomo faceci żadnymi układankami nie są, jeno dobrze ociosaną belką i z głową pełną procentów jestem w stanie ich utożsamić.
Narodzie drogi! Pij, tylko tak, żeby wstydu dnia następnego nie było! 
Kobiety! Szanujcie się! 
Panowie! Dobierajcie lepszy repertuar!
Kac daje mi się we znaki więc opuszczam posta z czystym sumieniem. M1

3 komentarze:

  1. Stwierdzenie, że pijana w trupa kobieta tak nieładnie wygląda, podczas gdy powinna emanować kobiecością i się szanować - jak to się ma do dekalogu? mieszczka wyszła z Pani M1.
    Ach, kobiety piją, bo sobie nie radzą z emocjami, a mężczyźni, bo są prymitywni i pijaństwo leży w ich naturze? Jakże przenikliwy tekst.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj oj oj, ależ się narobiło:) czy mam chwalić kobiety za wszystko co czynią nawet jeśli w zupelności nie aprobuję tego? AA szanowanie się, ma się- i to JAK!! do delakogu:)Nie napisałam również, że pijaństwo leży w męskiej naturze ino,że łatwiej mojej własnej głowie ten jakże wysublimowany obraz zwizualizować. Mieszczka? Mój brak tolerancji i małostkowość są, aż tak widoczne?:) A tak skrzętnie je ukrywam! No cóż mój tekst nie jest wnikliwy, ale za to Ty Zoil bardzo skoro udało Ci się odkryć moją prawdziwą naturę:) Pozdrawiam z piekielnych czeluści:) mieszczka M1

    OdpowiedzUsuń
  3. M1 powinnaś cześciej miewać kaca - służy Ci:P:P:P pozdrawiam A. Ps. "Marun" pyta kiedy zadzwonisz?????:P

    OdpowiedzUsuń