poniedziałek, 14 marca 2011

z czym do świata?

                                           http://www.flickr.com/photos/pattista/175547769/


Kochane Kobiety!
W poprzednim wcieleniu musiałam być szpiegiem, detektywem lub kimś podobnym, gdyż obserwowanie ludzi sprawia mi ogromną przyjemność. Lubię patrzeć na ich zachowania, reakcje. Lubię zastanawiać się nad tym kim są, jak żyją. Często obserwuję kobiety, bo oczywiście z całym mym uwielbieniem dla płci przeciwnej, kobiety są  bardziej wdzięcznym podmiotem obserwacji. Ich twarze, gesty, ruch są tak zaskakujące i nieprzewidywalne, że aż chce się patrzeć. Pozwalam więc sobie na małą ocenę naszych (mam na myśli również siebie) zachowań, czy prezencji, które drażnią mnie jak cholera i możecie twierdzić, że się czepiam, ale mówiąc delikatnie mam to gdzieś.
Wygląd:
- Kilometrowe odrosty - które widać z daleka. Nie są ani modne, ani apetyczne. Skoro więc podejmujemy się farbować włosy, to róbmy to regularnie, bo uwierzcie mi, mężczyzna nie zwróci uwagi na nasze nowe buty, spodnie czy pięknie zrobione paznokcie, a odrosty zauważy, ba nawet fachowo je nazwie!
- Zarost - pojawiający się tu i tam, chociaż jak wiadomo koneserzy tego tam zarostu, też się znajdą, więc w majtki wam już zaglądała nie będę. Natomiast zarost na widocznych częściach ciała powoduje raczej śmiech. Pamiętam jak chłopcy w podstawówce śpiewali - w dżungli gęsto:), gdy widzieli dziewczyny z nadmiarem owłosienia.
-Stringi - wystające ze spodni są dla mnie żenujące i wcale nie sexy. Oczywiście mam na myśli stringi sięgające niemalże za pępek i to przy noszeniu biodrówek. Co do biodrówek, sama mam z nimi problem, bo teraz bardzo trudno o jakiekolwiek inne spodnie i nie ma możliwości, żeby bielizny nie było widać, ale jest różnica między delikatnym ukazaniem się ,,majtka", a eksponowaniem panterkowych stringów!!!!!!!!
Białe kozaczki, długie szpice w obuwiu, świecące jak choinka na święta bluzki i nadmiar złotej lub tombakowej biżu pomijam, bo to już kwestia smaku i gustu, a jak twierdzą niektórzy o gustach się nie rozprawia (to o czym się mówi jak nie o gustach?).
Zachowanie:
- Głośno nie znaczy fajnie - Nie cierpię kobiet, które głośnym zachowaniem chcą zwrócić na siebie uwagę innych i już nawet nie chodzi o to, że nie mam ochoty słuchać, czy ona dostała już okres, czy Marian jest świetny w łóżku i czemu zmieniła fryzjerkę, po prostu głośno zachowują się ludzie, którzy chcą nadrobić inne swoje niedociągnięcia. Facetów, tych z wyższej półki kręcą kobiety tajemnicze, nieco zamknięte w sobie a nie epatujące górnym c.
-Dużo- często występujący w parze z powyższym punktem, bo jak jest i głośno, to nie przez chwilę, ale przez niemalże wieczność. Po co tyle gadać? Nawet jeśli z sensem, to co za dużo... dajmy się wypowiedzieć innym i nie uzurpujmy sobie prawa do monologów.
-Kurwy i inne pochodne- słowo jak każde inne, tylko może przytup nieco mocniejszy, i właśnie o ten przytup chodzi, bo ileż można tupać w jednym zdaniu? Dla nie uświadomionych wyjaśniam: jeśli całe zdanie przetupiemy, to sensu zdania brak, skoro więc mamy ochotę na mówienie, to nie tupmy!!! Ku***a mać!!
-Achy i ochy- np. Ach jaki śliczny widoczek, och jaki ładny sweterek, ach jakie ciasteczko itp itd, aż do wywołania mdłości u osoby słuchającej lub czytającej komentarze na portalach


Jak na jeden post chyba wystarczy tych przytyków, ale coś tam w rękawie jeszcze mam. Pozdrawiam Kobiety. M1


3 komentarze:

  1. Nie wiem, co gorsze — wystające ze spodni stringi, czy goły tyłek. Nie ma ustawowego obowiązku noszenia majtek, ale w przypadku ich braku nie należy nosić biodrówek, ewentualnie siadać, kucać, schylać się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wystające ze spodni stringi są straszne i strasznie to jest tandetne. Chyba najgorsze są bluźnierstwa płynące z ust kobiet. Uszy mi wtedy puchną jak słyszę takie kwiatki, człowiek chciałby jak najszybciej zapaść się pod ziemię ze wstydu i zażenowania, choć to nie ja powinnam się wstydzić! :-)
    Barcelona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najpiękniejsze są rowy, a jeszcze jak trafi się taki Mariański to już cud nad cudy, ach!:)

    OdpowiedzUsuń