My (ona i ja) chcemy zdążyć przed...menopauzą, a może raczej przed jej nieodwracalnymi skutkami...Chcemy zdążyć przed wydaniem na świat potomstwa. Chcemy być do tego czasu wzorowymi matkami, żonami (ewentualnie konkubinami, choć wiadomo Kościół mówi, że to beeeeeee) z ugruntowaną pozycją w świecie zawodowym. Chcemy biegać w czerwonych szpilkach po czerwonych dywanach (albo cielistych, bo to ostatni krzyk mody i dzięki temu wydłuża się nogi!!!). Chcemy do tego czasu obejrzeć tysiące filmów, przeczytać jeszcze więcej książek. Chcemy nauczyć się nowych języków miłości (francuski jest już taaaaki oklepany).
Czy damy radę? Co na to ON - nasz męska wyrocznia? Czy wystarczy nam czasu, na to by być just happy before? A co z after? Na te i wiele innych dziwacznych pytań odpowiadać będziemy Wam M&M( nie mylić z pewnymi słynnymi drażetkami) i czasem również M...Do Waszych usług stawiają się niedoświadczone feministki, acz doświadczone kobiety i jeden rodzynek ze skrzydłami do samiuśkiej ziemi.
Witam!Myślę, że Wasza propozycja dekalogu to strzał w dziesione, ale zabrakło mi jeszcze czegoś - chociaż jak dopiszę jeszcze jeden punkt to dekalog przestanie być dekalogiem..ale co tam - bądź Matką Polką, miej instynkt macierzyński, kochaj dzieci, zachwycaj się ich okrągłymi brzuszkami, ulewającymi się mordkami, bo inaczej co ludzie powiedzą?! Uznają Cię w najlepszym przypadku za egoistkę i hedonistkę, w najgorszym za kogoś niewartego, bo masz być przecież chodzącym inkubatorem, a poza tym po co inaczej żyć i dla kogo? Pozdrawiam Drogie Autorki:)
OdpowiedzUsuńNie wiem, co na to moje pozostałe M, ale propozycja wydaje mi się interesująca i bardzo trafna. Coś się pomyśli i zmodyfikuje to i owo. Dziękujemy za pierwszy komentarz i prosimy o więcej!!! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń