http://www.flickr.com/photos/quinnanya/5636860332/
Odwiedziłam ostatnio moją byłą pracę. Przyznam się, że uwielbiam tam zaglądać, bo zawsze miło wypić herbatkę w doborowym towarzystwie i posłuchać ciekawych historii. Opowiem więc Wam jedną z tych ostatnio zasłyszanych.
Odwiedziłam ostatnio moją byłą pracę. Przyznam się, że uwielbiam tam zaglądać, bo zawsze miło wypić herbatkę w doborowym towarzystwie i posłuchać ciekawych historii. Opowiem więc Wam jedną z tych ostatnio zasłyszanych.
Wyobraźcie sobie kobietę 28 letnią o imieniu - przykładowo Natalia i mężczyznę w wieku dość niedookreślonym, ale wahającym się między 29 a 34 rokiem życia o imieniu Rafał. Ów mężczyzna z powodów czysto prozaicznych udaje się do miejsca, w którym Natalia pracuje. Prosi ją o wykonanie mało istotnej, acz wielce absorbującej czynności, której Natalia podjąć się nie musi, ale wiedziona urokiem bruneta obiecuje pomoc. Rafał zostawia namiary na siebie, potrzebne w wypadku gdyby wystąpiły po drodze do celu niespodziewane komplikacje i anonsuje się na późniejszą godzinę, aby odebrać to, o co prosił. Natalia wykonując nie leżące w jej kompetencjach zadanie dostaje burę od koleżanek, ale skrupulatnie doprowadza do końca sprawę, której się podjęła i czeka. Rafał pojawia się punktualnie. Natalia siedzi przy biurku wraz z koleżanką, nieukontentowaną zachowaniem Natalii. Brunet odbiera przysługę i w zamian ofiarowuje Natalii czekoladki. Kobieta speszona, płonie ze wstydu, zważywszy, że jest bacznie obserwowana. Rafał jednak nie odchodzi... stoi... czeka. Cisza między nimi staje się nieznośna. Brunet robi krok do przodu w stronę Natalii i drżącym głosem wypowiada słowa:
- Czy nie zechciałaby Pani umówić się ze mną na spotkanie?
Natalia zostaje rażona piorunem. Jedyne, co jej ciśnie się na usta, to:
-Nie, dziękuję. Nie jestem zainteresowana.
Rafał urażony, poniżony odmową, opuszcza miejsce, z którym wiązał takie nadzieje. Słychać tylko zatrzaskujące się drzwi na klatce schodowej.
Natalia bardzo chciała pójść na randkę z Rafałem. Okoliczności ich spotkania nie były sprzyjające, bo przecież praca, przełożeni, klienci i dość niespodziewane pytanie.
Rafale! Nie można stawiać kobiety w tak niezręcznej sytuacji.
Natalio! Cóż, to za odpowiedź? Można było przecież dać do zrozumienia brunetowi, że to nie czas i nie miejsce!
Droga Koleżanko Natalii! W takich sytuacjach rusza się swoje cztery litery i ucieka, by nie przeszkadzać.
Rafale! Nie można stawiać kobiety w tak niezręcznej sytuacji.
Natalio! Cóż, to za odpowiedź? Można było przecież dać do zrozumienia brunetowi, że to nie czas i nie miejsce!
Droga Koleżanko Natalii! W takich sytuacjach rusza się swoje cztery litery i ucieka, by nie przeszkadzać.
Czy Rafał da za wygraną? Czy może los uśmiechnie się do tych mało rozumnych stworzeń i podaruje im drugą szansę?
A co jeśli, taka szansa zdarza się, jak śpiewał Grabaż, tylko jeden raz na sto!? M1

Los zawsze daje nam drugą szansę. Trzeba tylko umieć ją wykorzystać i przemyśleć czy na pewno warto. Kto nie ryzykuje, ten nie ma. Ot co :)
OdpowiedzUsuń