http://www.flickr.com/photos/bl1nk/4244586268/
m2 pisała o niefajnych miejscach do życia, a mnie przychodzi do głowy jedno pytanie, czy jest, gdzieś tam hen hen daleko, za górami, morzami i oceanami, idealne miejsce do życia? Postanowiłam podejść do owej zagwozdki poważnie, tak jak przystało na blogerkę i wygooglowałam temat...
m2 pisała o niefajnych miejscach do życia, a mnie przychodzi do głowy jedno pytanie, czy jest, gdzieś tam hen hen daleko, za górami, morzami i oceanami, idealne miejsce do życia? Postanowiłam podejść do owej zagwozdki poważnie, tak jak przystało na blogerkę i wygooglowałam temat...
Idealne miejsce do życia(według przeglądarki google chrome:):
1. Miasto Sochonie- przyznam szczerze nie miałam pojęcia o istnieniu takowego, ale skoro znajduje się na pierwszym miejscu, może warto chociaż dowiedzieć się co nieco... a zatem miasto Sochonie oddalone jest od Białegostoku o 20 min jazdy samochodem:), leży na granicy Puszczy Knyszyńskiej... oglądam zdjęcia- drogi są, jak podkreśla sołtys, wszystkie asfaltowe. bombastycznie u nas tez przydałyby się asfaltówki-myślę... Patrzę na kolejne zdjęcia i nie wyczuwam uroku, ale może to jedynie kwestia braku zielonych zdjęć, bo ja chyba jednak z tych miłośników przyrody się wywodzę...
2. Sopot- i tu już gęba się rozjaśnia, bo jak ma się nie rozjaśniać, kiedy morze, plaża, molo, rozpalone, prawie nagie ciała... chyba się nieco zagalopowałam, ale do lata, do Sopotu, to ja nie tylko mogę piechotą iść, ja byłabym skłonna nawet biec, ale do rzeczy- Sopot, miasto pomiędzy Gdańskiem, a Gdynią, znane turystom przede wszystkim ze słynnego mola, deptaku, krzywego domu i oczywiście Hotelu Grand (przewijającym się w niezliczonej ilości polskich filmów). Miasto z klimatem.
Szukając kolejnego miejsca, które mogłabym umieścić pod nr 3, miałam taką małą, cichą nadzieję, że znajdę jakąś odległą krainę, w myśl stwierdzenia cudze chwalicie, swego nie znacie, ale tu, ku mojemu zaskoczeniu , nie ma wysp jak wulkan gorących, tylko nasz polski raj:), a zatem na pozycji trzeciej:
3. Kraków- bez zaskoczenia. Eks-stolica, miasto artystów, marzycieli, aniołów. Miasto wielkich uniesień i wielkich splinów, bo albo się w tym mieście uprawia miłość, albo pije po ciemnych knajpach. Ewenementem, tego miejsca jest to, że za każdym razem, gdy tam jestem, na Brackiej pada i może Turnau swoim utworem wywołał deszcz, a może Bracka oddaje nasz wewnętrzny stan? Jednego jestem pewna- jeśli ryczeć i pić, to tylko w Krakowie i właśnie chyba z tym drugim hasłem na ustach zjawiają się tam turyści z Anglii.
Oto mój krótki, googlowy ranking na idealne miejsce do życia. A jakie jest Wasze idealne miejsce?
M1

Ja jestem zakochana w Gdyni :) Moim marzeniem jest tam zamieszkać. Przyznaje szczerze, że Sopot jest pięknym miastem ale Port jachtowy, Kamienna Góra i Bulwar nadmorski sprawiają że Gdynię odwiedzam kilka razy w roku ;) Dodatkowo jest tam organizowanych wiele imprez m.in. Heineken Open'er Festival. A o nr. 1 w życiu nie słyszałam ;]
OdpowiedzUsuńCoraz bardziej mnie przyciąga ten wasz blog, bo już nie jest tylkoo jednym, ale staje się różnorodny i to jest fajne...wreszcie coś się dzieje, a nie pisanie o dupie maryni ;), fajne.
OdpowiedzUsuńSopot m2, Sopot. Albo Gdańsk. Gdynia tez może być. Bo widzisz, ja 3miasto kocham, całym sercem i bezkrytycznie. Za morze (oczywista oczywistość), architekturę, knajpy, za to, że nadal jestem w Polsce, ale mentalność tamtejszych Polaków jest jednak inna, lepsza. No bo mieszkają w 3mieście właśnie! Za to, że mają SKM, która to jeździ całą noc, więc człek, który opuścił imprezę w Gdyni i próbuje dostać się do domu w Gdańsku, nie musi nocować na dworcu, tylko wsiada i jedzie! Mają Heineken Open'er Festival, kino letnie na molo, Starówkę w Gdańsku. Szczęściarze!
OdpowiedzUsuńA.
Konstantynów Łódzki Represent ;)
OdpowiedzUsuńZakochana w Juracie i Jastarni... spokój, magia, blask, tam jestem JA i moje szczęście.
OdpowiedzUsuńKto napisał Jurata i Jastarnia a oświadczę się od razu...!
OdpowiedzUsuń